Translate/ Tłumacz

niedziela, 10 czerwca 2012

Cz.2

Obudziłam się o 8.00. Zobaczyłam Stellę. Pożerała marchewkę i stała nad moim łóżkiem
- Stell..?
- Nie, wiesz Louis Tomlinson - parsknęła
Spojrzałam na marchewki, bluzkę w paszki i czerwone rurki na szelkach.
- Bardzo prawdopodobne.
Wbiegła Reb.
- Obudziłaś się! - krzyknęła podekscytowana
- No raczej- powiedziałam posyłając jej dziwne spojrzenie
- Idziesz dzisiaj do Hazzy? - zapytała podejrzliwie
Usiadłam.
- A skąd to wiesz?
Stella i Reb zacisnęły usta.
- Czytałyście moje sms'y! - krzyknęłam
- Twoja wersja brzmi okropnie, więc przeróbmy to na ' chciałyście się upewnić czy będzie cię zadręczał' - poprawiła z uśmiechem Stella
- Ty wiesz, że mój kuzyn jest bokserem?- zapytałam, a Stella schowała się z Reb
- Oo, tak. Boski Marco- rozmarzyła się  Rebbeka.
- To Hiszpan, ty nawet z nim jednego słowa nie zamieniłaś- powiedziała Stella biorąc kolejnego gryza marchewki.
- Nie gadajmy już o Marco!- wstałam i poszłam do szafy po jakieś ubrania.
- Ok, to o Harry'm - powiedziała z uśmiechem Reb
- Pogadajmy o Marco..- próbowałam zmienić temat
- Podoba ci się Harry?- zapytała Stell
- Z wyglądu, z charakteru jest..- nie dokończyłam - Idiotą, który podrywa wszystkie laski w Londynie.
Zostawiłam dziewczyny same i poszłam się  przebrać, uczesać i umyć zęby.
                                                                 **
Wyszłam ubrana w bluzkę z nadrukiem Big Bena , czerwone krótkie spodenki na szelkach, białe trampki przed kostkę, kilka bransoletek, a włosy rozpuściłam.
Dziewczyny podbiegły do mnie.
- Chuchnij - rozkazała Stella
Spojrzałam na nie zaniepokojona, ale chuchnęłam .
- Wiśnia..- powiedziały chórem
Odsunęłam je od siebie.
- To dla niego?- zapytała Reb podnosząc jedną brew.
- NIE- powtórzyłam - A wiecie co, mogę was wziąć ze sobą, też ich poznacie , i ja przy okazji ich wszystkich poznam.
- Ale Harry prosił byś tylko ty przyszła.
- Napiszę do niego.
Hej, mogę wpaść z dwiema przyjaciółkami?
                                                          Julie
Dla ciebie wszystko.. x.
                                       Harry
- Ouuu- zaśpiewały mi do ucha, kiedy przeczytały sms'a od loczka.
Spojrzałam na Rebbekę i Stellę.
Reb miała rozpuszczone włosy, czerwone rurki, buty NIKE na obcasie , bluzkę z napisem Paris i wieżą Eiffla. Strój Stelli opisywałam powyżej, ale ona miała włosy związane w kucyk na czubku głowy. I jak zwykle swoje kujonki. Każda z nas miała czerwone spodnie :D
 - O której masz u niego być?- zapytała Reb
- Zaraz. :)
- To czemu już nie idziemy?
- Spóźnimy się celowo, jeszcze czego będzie myślał, że mi zależy. - powiedziałam obojętnie
                                               ***
Pół godziny po ustalonym czasie pojechałyśmy do chłopaków. Drzwi otworzył nam Zayn Malik.
Ja stałam na przodzie, bo dziewczyny schowały się za mną.
- Julie? - zapytał i uśmiechnął się
- Tak :) - dziewczyny wychyliły się zza mnie, a Stell popchnęła mnie na Zayna. Chłopak tylko się do mnie uśmiechnął i zaprosił nas do środka.
- Zwariowałaś?- zapytałam, gdy wchodziłyśmy do domu.
- Właśnie.- przytaknęła Reb
Chłopcy, którzy siedzieli na kanapie wstali. Zamurowało ich.
- Ty kurde, to najładniejsze dziewczyny jakie widziałem na oczy..- powiedział Louis. Podszedł do Stelli i przyglądał się jej z zaciekawieniem. - Jesteś mną, ale dziewczyną..
- To drugie na pewno - uśmiechnęła się
- Co nie? Śliczne- zgodził się Zayn i uśmiechnął się do nas.
- Chcecie może soku?- zapytał Liam
- Nie wiem jak one, ale ja jestem tu praktycznie chwilkę. Przyszłam by porozmawiać o jednej..sprawie- powiedziałam - Ale, mogę się napić - uśmiechnęłam się. Dziewczyny też skinęły głową. Liam uśmiechnął się i poszedł do kuchni.
Na dół zszedł Harry.
- O.Julie. Chodź do mojego pokoju.- powiedział, uśmiechając się na mój widok
- Stary, wiesz jak to zabrzmiało?- zapytał Zayn
- Jakie ty masz skojarzenia..- powiedział i pociągnął mnie za rękę.
Byliśmy już w pokoju Hazzy.
- Dobra, to co mi chciałeś wyjaśnić?- zapytałam siadając na łózko.
- To, że ja...mnie przy tobie zatkało- stał się teraz takim Harrym jakiego kochałam. Zawsze pokazywał ten swój słodki uśmiech, teraz też tak zrobił. Był trochę bezczelny, ale to było w nim najlepsze.
- Ale ja jestem przecież zwykłą osiemnastoletnią dziewczyną..
- Ale jesteś bardzo ładną i ...- tu się trochę zaczerwienił
- Wyduś to- klepnęłam go w ramię i uśmiechnęłam się
- Jesteś gorącą dziewczyną- powiedział, a ja się zaśmiałam
- Dziękuję? :D
Teraz to i on się zaśmiał.
- Ale czemu słodką 'idiotką'?- zapytałam po chwili
- Idiotką..chodziło o to, że tak się do ciebie baardzo przystawiałem, żeby zobaczyć czy ty mi wybaczysz od razu i będziesz taką idiotką, czy zareagujesz tak jak zareagowałaś.
- I..zdałam twój taki jakby..test?
- Oo tak.- uśmiechnął się
Do pokoju wszedł Liam.
- Sok dla ciebie..- spojrzał na mnie znacząco , żebym powiedziała mu jak mam na imię
- Julietta. Julie ;p
- No więc sok dla ciebie Julie- uśmiechnął się.
Usiadł obok nas.
- Lou jest w siódmym niebie- powiedział patrząc na mnie
- czemu? ;p
- Trzy ...
- Gorące- wyręczył go Harry
- Trzy gorące dziewczyny i to w czerwonych spodniach. :D
- Ja w spodenkach ;p
- Ale czerwonych i na szelki. :)
- Zostaniecie u nas trochę? Poznamy się jakoś lepiej.- zaproponował Harry
- Nie będziemy przeszkadzać.
-Przecież ja to zaproponowałem.
Spojrzałam na Liama.
Chłopak wybiegł na schody i krzyknął.
- CO WY NA TO BY DZIEWCZYNY ZOSTAŁY I ŻEBYŚMY SIĘ LEPIEJ POZNALI?!
Chłopcy krzyknęli tylko zdecydowane ' TAAAAAAAAK!!!!'
Zaśmiałam się i zeszłam z nimi na dół.
- Obejrzymy sobie to- powiedział Lou wyjmując film i z uśmiechem pokazał mi i dziewczynom.
- Tomek ssie swój kciuk?- zapytała skwaszona Rebbeka.
- O, nie to. To - powiedział speszony i pokazał nowy film.
- Faceci w czerni? Kocham to :D- powiedziałam .
- My teeż!- powiedzieli chórem. Dziewczyny siedziały zdezorientowane.
Przysunęły mnie do siebie i szeptały.
- Co ty się tak z nimi dobrze dogadujesz?- zapytała wkurzona Reb
- No, nie podrywaj Louis'a - dodała Stella
- Za kogo wy mnie macie?!
 Usiadłam pomiędzy Zaynem i Harry'm, Reb obok Zayna i Liama, Stella obok Liama i Lou, i Niall obok Lou.
                                                                        ***
- Poznaliśmy się już bardzo dobrze- powiedziała Stella z uśmiechem
- No, dwie godziny razem zbliżają ludzi- zażartował Lou
Zaśmialiśmy się.
- Ok, chłopcy my już się zbieramy.- powiedziałam i zarzuciłam torbę na ramię.
- Błagam, niee!- wrzasnął Niall i zatarasował nam drogę do drzwi.
- Musimy..- powiedziała smutna Reb
- Pójdźmy gdzieś jutro. - zaproponował Zayn
- Oo, może do Starbucks Coffee? - powiedział Harry
- Ok, to do jutra- pożegnałyśmy się i pojechałysmy do domu.
                                                        ***
- Słodki jest co nie?- zapytała Stella
Spojrzałyśmy na nią pytająco.
- Louis.
- Zayn- poprawiła ją Reb
- Chociaż nie mamy u nich szans, gdy w pobliżu jest Julie.- dodała
Stella przytaknęła.
- O co wam do cholery chodzi? Nie macie o co być zazdrosne, bo to moi przyjaciele. Każdy z nas się ze sobą zaprzyjaźnił.
- Nic, po prostu lecą do ciebie jak ćma do świecy! - powiedziała Stell
- Kto na przykład?
- ZAYN!- krzyknęła Reb
- Miej pretensję do Stelli, bo ona mnie na niego popchnęła.
- No i? Ale widziałaś jak się do ciebie uśmiechał, kiedy staliście blisko?
- Tak jak do was!
- Dobra, ja się nie chcę kłócić. Idę spać. Dobranoc- powiedziała Stella i poszła na górę.
Ja i Reb też poszłyśmy już  spać.
Cz. 3 niedługo ;p

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz